lut 15

Zaniedbałam Was troszkę, przepraszam. Przez tydzień byłam zupełnie niedostępna a wszystko przez tych lekarzy. Położyli mnie na oddziale i myśleli że wyleczą moją głowę ale nie spodziewali się , że będzie to tak trudne. W końcu moje schorzenie to nie taka prosta sprawa, raczej do leczenia się już nie nadaje!(ha ha). Kiedy człowiek rodzi się wariatem, takim tez pozostaje na wieki wieków, amen. Jestem więc nadal z Wami całą sobą!!!

Po tej przerwie chciałabym Wam pokazać kilka zdjęć z sesji Ani. Ania przyjechała z Pszczyny z nastawieniem na sesję portretową, jednak nie do końca tak się skończyło…Popatrzcie:

1.

2.

3.

4.

5.

6.

7.

3 Komentarzy to “Portret Ani”

  1. Weronika pisze:

    Piękne oczy !… zdjęcia to uchwyciły świetnie!!! pozdrawiam:)

  2. alice pisze:

    pieknie ale nie chciala dac sie do tych aktów troche powyginac ?? taka prosciutka stoi a takie ciekawe tatuaze mozna by jej wyeksponowac ;) pozdrawiam ;P

  3. Natalia pisze:

    to była sesja portretowa:) na akt Ania obiecała , że jeszcze przyjedzie;)

Zostaw komentarz