gru 19
Kiedy zobaczyłam Anię podczas przygotowań zrobiło mi się ciepło na sercu. Wprawdzie sukni na sobie jeszcze nie miała a zwykłe dżinsy i koszulkę ale promieniowała cała i zarażała swym radosnym uśmiechem.Zwróciłam uwagę na jej fryzurę- niepospolicie , świeżo, pięknie, delikatnie, dziewczęco- tak mogę ją opisać. Warkocze i żywe kwiaty wyglądały niesamowicie. A suknia? równie piękna jak fryzura. Tego dnia nie potrafiłam oderwać oczu od Ani. Taka zwiewna i delikatna od razu ruszyła moją wyobraźnią i przeniosła mnie w inny świat. Niecodziennie spotyka się takie osoby.Kiedy zobaczyłam Sierżanta Łukasza w pełnym umundurowaniu to przypomniały mi się czasy kiedy i ja marzyłam o mundurze dla siebie.
Było mi bardzo miło gdy po kilku dniach od pokazania materiału mojej Młodej Parze mogłam przeczytać:
„Natalio, po oglądnięciu naszej sesji zdjęciowej możemy tylko powiedzieć: ahhhh, ehhh i w ogóle brak nam słów…. Jesteś artystką -fotograf, która nawet z góry żwiru potrafi zrobić arcydzieło. Dziękujemy Ci za wspaniałą pamiątkę z naszego ślubu!!!!!”
A teraz pora jak zwykle na fotograficzny skrót wydarzeń:
1.

2.

3.

4.

5.

To nie koniec …czytaj dalej »
gru 05
Rok 2009 to rok rekordowy dla mnie , jeśli chodzi o ilość wykonanych przeze mnie reportaży ślubnych kolegów i koleżanek ze szkoły podstawowej.Z Marcinem chodziłam przez 7 lat do jednej klasy. Pamiętam go jako nie tylko pilnego ucznia ale również koleżeńskiego i zawsze pomocnego. Lubił chyba lekcje biologii bo do tej pory pamiętam mikroskop w jego pokoju i hodowle patyczaków.
Nie widzieliśmy się szmat czasu dlatego czekanie na podpisanie umowy było ekscytujące.Okazało się, ze to ten sam drobny w budowie facet , drobniutkie dłonie nadal dwa razy mniejsze od moich. Dominika rozbroiła mnie swoim uśmiechem.To osoba która chyba nie potrafi być poważna w żadnej sytuacji.
Dzień 23.09.2009 od samego poranka był bardzo ciepły i słoneczny. Kiedy dojechałam na przygotowania do Wodzisławia, gdzie mieszkała Dominika, zaskoczyło mnie bardzo miłe przyjecie ze strony najbliższej rodziny.Mama krzątała się jeszcze w kuchni przygotowując bukiet ślubny a tato wiernie nagrywał na kamerę to co się akurat w tym czasie działo. Szkoda, że nie udało się nagrać momentu jak moja Młoda zaklinowała się w sukience i w tym momencie dostała napadu histerycznego śmiechu, hehe, rozbawila mnie!!!
Ceremonia odbyła się w wodzisławskim Kościele natomiast wesele w Domu przyjęć Arkadia mieszczącym się w Radlinie( przyjemne miejsce, przepyszne jedzenie).
Gdy zakończyłam prace nad zdjęciami otrzymałam od Dominiki wiadomość: ” zdjęcia robione przez ciebie są jedyne w swoim rodzaju… potrafisz złapać chwile, które podczas ślubu czy wesela umykają… od dnia w który zobaczyłam zdjęcia po raz pierwszy, codziennie do nich wracam… i nie tylko ja… ;) a fotograf z Ciebie pierwsza klasa:D swoim poczuciem humoru potrafisz rozbawić każdego… „. A ja ciesze się że mogłam być z Wami w tym dniu i dziękuję Wam za to!
Pora na fotograficzny skrót wydarzeń. Zapraszam:
1.

2.

3.

4.

5.

6.

7.

To nie koniec …czytaj dalej »